środa, 29 grudnia 2021

"Dynia i jemioła"

Ten audiobook miałam wypatrzony już na długo przed Halloween. Jednak wciąż zaczynałam nowe książki i tak przeczekał na półce do Świąt. Jak się okazało trafił w doskonały czas, ponieważ dla takich introwertyków jak ja, możliwość odseparowania się od świata (i świątecznego stołu) na choćby krótki czas jednego opowiadania, był na wagę złota.

To nietypowe historie świąteczne jak wieści tytuł i nie każdemu mogą przypaść do gustu. Dla mnie stały się odkryciem tego roku - pewnie już ostatnim, ale jak wielkim. Nie wszystkie opowiadania były fenomenalne, nie polubiłam się za bardzo z Nikitą, ale już Dora Wilk wraz z męskimi postaciami i Malina z Koźlakami na dobre ugrzęzły w zaspie mojego uwielbienia.

Ale co jest najlepsze! Znajomość z bohaterami „Dyni i jemioły” można pogłębić, bo wszyscy mają swoje serie w genialnym uniwersum Thornu, Warsa i Sawy. Nie spocznę póki nie odkryję ich pokręconych relacji i nie dotknę jeszcze raz magicznego świata tak doskonale wkomponowanego we współczesność.




sobota, 20 listopada 2021

Solenia

Sezon na gry planszowe uważam za otwarty, a na pierwszy ogień poszła Solenia, gra inna niż wszystkie. Dlaczego? Głównie ze względu na ruchomą planszę. Tak! Dokładnie, plansza przemieszcza się podczas rozgrywki, co jest ultra ciekawe. Ale od początku.


Solenia to planeta, na której północnej stronie zawsze panuje noc, a na południowej dzień. Naszym zadaniem jest transportowanie surowców do budowy z jednej części na drugą. Są to typowe surowce również dla innych gier: drewno, kamień, zboże i woda.  


 Zbieramy je na swojej planszetce gracza (max 8 sztuk) i wymieniamy je na płytki zamówień.



 Płytki zamówień są podzielone na te dostępne nocą i dostępne w dzień.  



 To gra karciana, ze swojej talii 16 kart sterowca wybieramy 3, z których jedną zagrywamy w swojej kolejce. Może dać nam 1, 2 lub 0 sztuk surowca w zależności od tego, na jakim polu ją położymy. Każda ma okrągłe okienko wskazujące surowiec określonego pola planszy.



 Do dyspozycji mamy pole dryfującej wyspy produkcyjnej (produkującej dany surowiec) lub pole dryfującego miasta, pozwalające dodać do naszej planszetki gracza płytkę zamówień.



 Ale kiedy przesuwamy planszę? Już tłumaczę. Plansza składa się z 5 części płynnie przechodzących z nocy do dnia i odwrotnie. Na środku planszy stoi wielki sterowiec, który przemieszcza się wraz ze zmianą pory dnia. Jak do tego dochodzi? Trzeba odczepić pierwszą część planszy (na początku jest to noc), jednocześnie ją odwracając (bo po drugiej stronie jest dzień) i przełożyć na koniec. Tak postępujemy za każdym razem, gdy zagramy kartę sterowca o wartości 0.






 Punktami są gwiazdki, które otrzymujemy za: zebrane surowce, płytki zamówień i dodatkowo zdobyte podczas rozgrywki.


 Gra trwa mniej niż godzinę i zapewniam was, na jednej partyjce się nie skończy. Grę można nieco skomplikować dodatkowymi płytkami usprawnień i grając zimową stroną planszetek graczy, ale na początek reguł jest i tak sporo. Mimo to, gra wciąga i jest łatwa do ogarnięcia. Polecam na długie zimowe wieczory!

sobota, 13 listopada 2021

"Chopin"

 „Powierzchowność Chopina całkowicie harmonizowała ze sposobem jego gry. Już sama wątłość, wiotkość ciała przywodziła na myśl coś efemerycznego, gdy tymczasem bardziej imponująca głowa, z bujnymi ciemnoblond włosami, wydatnym nosem, łagodnymi i inteligentnymi oczami i nieco kapryśnymi ustami – zdawała się świadczyć o pewnej wyniosłości z odrobiną kpiącej ironii. Jego ruchy i zachowanie pełne były wdzięku, a cała postać tchnęła wytwornością i harmonią.”

Lubię sięgać po biografie i odkrywać nieznane fakty z życia artystów. Poznawać jakimi byli w rzeczywistości ludźmi. Życie Chopina znałam już nieco z doskonałego moim zdaniem filmu „Pragnienie miłości”, ale książka odsłoniła mi widok na to, jak przyciągał on do siebie wielbiące go osoby i skutki oddalenia od rodziny. Cytowane listy są najwymowniejszym dowodem jego inteligencji i uczuciowości. Geniusz, wirtuoz fortepianu, jak większość polskiej inteligencji wówczas na emigracji, bywał zagubiony i pełen tęsknoty, która wybrzmiewa z niemal wszystkich jego utworów. Można odkrywać go bez przerwy na nowo w mazurkach, nokturnach, polonezach i zatracać się w tej ponadczasowej muzyce, tak osobistej i tak uniwersalnej jednocześnie.




czwartek, 4 listopada 2021

"Niewidzialne życie Addie LaRue"

Do jakiej kategorii zaliczyć tę książkę? Powieść obyczajowa? Fantasy? Literatura piękna? Trudno jednoznacznie określić, ale V. E. Schwab wykazała się tu na pewno dużą oryginalnością w podejściu do tematu. Bo któż z nas nie chciałby żyć wiecznie lub być kochanym przez wszystkich? Czy jednak naprawdę bylibyśmy wtedy szczęśliwi? Ironia losu. Na tym skupia się autorka, która snuje swą opowieść poprzez wieki i za pomocą bohaterów, jakby wyjętych z greckiego dramatu – z wiszącym nad nimi fatum. Trzeba trochę cierpliwości, by niespiesznie odkrywać tajemnice, ale warto wsmakować się w tę fabułę. Prawdziwymi smaczkami są: klimat współczesnej nowojorskiej bohemy i realia XVIII- wiecznego Paryża, ale najważniejszy jest tu dramat ludzi, którzy pragną wyzwolić się z macek okrutnego losu.

Książka, która spowija rzeczywistość jak dym z kadzidła o dusznym aromacie – trochę przyjemnym i trochę ciężkim jednocześnie. Nakręcenie filmu na jej podstawie byłoby nie lada wyzwaniem, bo jak pokazać obraz myśli i odczuć; języka lawirującego między nimi.

Bogata w detale, napisana lirycznym językiem, z ukrytą wewnątrz mądrością, niosącą w sobie wagę przesłania, że życie jest jedno.





niedziela, 17 października 2021

Literatura dziecięca i młodzieżowa

 Literatura dla dzieci rządzi się swoimi prawami. To nie tylko rozrywka, ale też wartości, które autor pragnie przekazać młodemu pokoleniu. Dziś książki, choć nowych tytułów i pięknych wydań nie brakuje, stają się coraz mniej interesujące dla młodych ludzi. Przegrywają z grami, bajkami i filmami. Jednak pamiętajmy, że ich obecność jest niezwykle ważna dla całokształtu rozwoju człowieka już od najmłodszych lat.

Możemy czerpać z klasyki dziecięcej jak A. Lindgren, T. Jansson, C. S. Lewis czy Goscinny i Sempe. Książki tych autorów to gwarancja poznania takich zjawisk jak empatia, nauka krytycznego myślenia i próba utożsamienia się z bohaterem, a co się z tym wiąże nazwanie i przepracowanie pewnych emocji, mimochodem nabywanie również kompetencji społecznych.

Współczesne pozycje także nie odstają od poziomu literackiego i wychowawczego – ukrytego skrzętnie między słowami. W listopadzie 2021 poznamy zwycięzcę Literackiej Podróży Hestii, konkursu na najlepszą książkę dla dzieci i młodzieży w wieku od 10 do 15 lat wydaną w roku 2020, w którym nominowano pięć tytułów polskich autorów: „Dzik Dzikus” Krzysztofa Łapińskiego, „Oczy Michaliny” Marcina Szczygielskiego, „Świat Mundka” Katarzyny Wasilkowskiej, „Lato na Rodos” Katarzyny Ryrych oraz „Małe Licho i lato z diabłem” Marty Kisiel.

Jednak pamiętając, że przykład idzie z góry, jeśli to my – dorośli będziemy czytać, pokażemy, że książka nie gryzie, a nawet lepiej – pogłaszcze, poklepie po ramieniu, a nawet otrze łzy – te ze smutku i ze śmiechu :)




środa, 13 października 2021

"Córka Robrojka"

 Jak dobrze było przypomnieć sobie o zaradnej Belli, przeżywającym katusze duchowe Przeszczepie, eterycznej Nutrii, poczciwym Robrojku i legendarnej grupie ESD. Oczywiście najbliższy mentalnie jest mi Czarek, który dla piękna jest gotowy skakać z wieży, unicestwić ogrodowego krasnala i jeszcze to wszystko nakręcić. W dodatku cudownie było przenieść się do lat 90-tych, the years gone by (bez Internetu, social mediów, ech… było tak pięknie). Ciekawe czy będzie coś o Belli w nowym „Jowiszu”? Też jesteście ciekawi Jeżycjady zza kulis?



piątek, 24 września 2021

"Gildia Magów"

Świat stworzony przez Trudi Canavan jest bardzo ciekawy i mogłoby się wydawać, że temat oklepany… bo magia, szkoła, wybraniec. Tylko że intrygi bohaterów wysuwają się tu na pierwsze miejsce i dla cierpliwych czytelników mogą być bardzo zajmujące. Cierpliwych, bo historia rozwija się bardzo powoli: pełen akcji początek, nieco nudnawy, ciągnący się środek oraz wyczekiwany i zadowalający koniec. Gdy zrozumiałam, że ten tom to dopiero początek magicznej drogi Sonei, byłam nieco zawiedziona – całe 3 tomy można by z powodzeniem zmieścić w jednym. Ale teraz widzę, że takie rozbudowanie wątków też może wciągać i nie mogę się doczekać, aż przesłucham kolejne części.

Na Storytel „Gildię Magów” czyta Joanna Jabłczyńska, co wielu czytelników przyjęło z niezadowoleniem, ale moim zdaniem słucha się dobrze i jest w porządku.




"Drżenie"

„Z chrzęstem pokonałam kruchą, bezbarwną teraz trawę. Zatrzymałam się dopiero na środku podwórka, chwilowo oślepiona jaskrawym różem słońca ...