wtorek, 22 września 2020

"A jeśli to MY"

 Miłość ma różne oblicza, ale gdy jest prawdziwa, to opromienia nam każdy dzień i nadaje wszystkiemu sens. Chłopcy z „A jeśli to MY” oczarowali mnie już od pierwszych stron. Ale na większą uwagę zasługuje ich determinacja i to, że pomimo dzielących ich różnic, chcieli być po prostu razem. To ciepła, wzruszająca i zabawna historia, przy której często dobrze się bawiłam i odkrywałam świat współczesnych nastolatków. Niby nie dzieje się nic wielkiego, ale dla bohaterów świat zmienia się o 180 st., tak jak to zwykle jest, gdy się zakochujemy. Historia miłości, która myślę wśród młodych ludzi zdarza się rzadko, bo nie jest łatwa, ale jest pełna wiary pomimo wszystko.

 


 

niedziela, 20 września 2020

"Rzeka" Emilia Kiereś

 

Czasem musi minąć odpowiedni czas. Wiele musi się wydarzyć – dobrego i złego, byśmy dojrzeli do najważniejszych momentów w naszym życiu. „Rzeka” Emilii Kiereś była dla mnie powieścią o głębokim przesłaniu, w której wzruszenia i emocje spowijała dawna baśniowość i mądrość ukryta w słowach i obrazach. Od początku kibicowałam głównemu bohaterowi, którego droga jak rzeka, krętymi meandrami prowadziła ku przeznaczeniu. Takie książki pozostawiają po sobie dobre, ważne i głębokie wspomnienie. Nie tylko dla młodych czytelników.

 



poniedziałek, 31 sierpnia 2020

"Ostrożnie ze stołem" Z. Herbert

Przy stole należy siedzieć spokojnie i nie marzyć. Pamiętajmy, ile trzeba było wysiłku, by wzburzone prądy morskie ułożyły się w spokojne słoje. Chwila nieuwagi, a wszystko może spłynąć. Nie wolno także ocierać się o stołowe nogi, gdyż są one bardzo wrażliwe. Wszystko, co się robi przy stole, należy załatwiać chłodno i rzeczowo. Nie można zasiadać tu z rzeczami nieprzemyślanymi do końca. Do marzeń dano nam inne przedmioty z drzewa: las, łóżko.

 




czwartek, 27 sierpnia 2020

Kurtyna

 

Lato bez Mistrzyni Kryminału Agathy Christie to nie lato.

 Książkę znalazłam na jakiejś wyprzedaży w kiosku. Tkwiła sobie w kartonie pomiędzy romansami i w dodatku była przeceniona. Bez namysłu ją kupiłam, wiedząc, że będzie to - kolejna tej autorki - doskonała lektura na lato.

Tym razem mocno schorowany Hercules Poirot próbuje zapobiec morderstwu, korzystając z pomocy swojego przyjaciela Hastingsa. Barwne postaci, zaskakujące wydarzenia i ciekawe rozmowy jak zawsze mnie intrygują i przyjemnie absorbują. A zagadki i tajemnice pozwalają umysłowi dobrze się bawić i odpoczywać.

Christie jest jedną z moich ulubionych autorek. Jej książki mają fantastyczny klimat i akcję. Jak dla mnie 10/10.

 


 

sobota, 22 sierpnia 2020

"Chłopiec z Wyspy" Max Ducos

 

„Chłopiec z Wyspy” to przepiękna baśń o odkrywaniu tajemnic, przyjaźni i odwadze. Przecież nic nie działa na nas tak motywująco, jak niespodziewana przygoda. W obliczu wyzwania Tymek odnajduje w sobie mądrość, odwagę i siłę, by pomóc nowemu przyjacielowi. W dodatku nie brakuje tu niebezpieczeństw w postaci morskiego potwora i wzburzonego oceanu. Myślę, że znalezienie takiej wyspy może stać się marzeniem niejednego chłopca. Tekstu jest niedużo, a piękne ilustracje autora dopełniają wartości tej książki. Gorąco polecam do czytania dzieciom w wieku szkolnym!

 

 

środa, 5 sierpnia 2020

Lato Stiny

Książka Leny Anderson jest pełną ciepła i humoru opowieścią o beztroskim życiu w chatce nad morzem. To tu, u dziadka Stina spędza wakacje. Niby nic wielkiego się nie dzieje, a jednak dla dziewczynki jest to najpiękniejsze miejsce na ziemi i wspaniały, wesoły czas. Zbiera muszelki i skarby wyrzucone na brzeg przez morze, przeżywa niebezpieczny sztorm i poznaje zwariowanego Bujdę. Piękne, pastelowe ilustracje dopełniają krótkie linijki tekstu. Tak naprawdę można tę historię opowiadać z dzieckiem w dość swobodny sposób, bo obrazy pozwalają bawić się wyobraźnią. Polecam serdecznie :)

 


czwartek, 16 lipca 2020

"Włoszki. Czego mogą nas nauczyć?"

Gdy zamawiałam „Włoszki”, spodziewałam się czegoś w rodzaju poradnika o modzie, stylu i sposobie życia. Okazało się, że książka jest jakoby autobiografią Gabrielli Contestabile, która w historię swojego życia wplata dygresje o charakterze życia Włochów oraz wydarzenia i symbole włoskiego dziedzictwa w świecie. Autorka sięga pamięcią do swego dzieciństwa, czasów powojennych i wyciąga z niego niespotykane smaczki ówczesnej kultury. Film, moda, kuchnia stale przeplatają się w tej opowieści i nasycone są autentycznym entuzjazmem i poczuciem wartości tego co włoskie. W swej historii bogato upstrzonej włoskimi określeniami szczególną uwagę Gabriella zwraca ku swojej matce Clelii, która dla autorki jest ikoną Włoch. Mnie książka bardzo wciągnęła (może dlatego że lubię biografie). Wspomnienia autorki, jej spostrzeżenia pełne wrażeń zmysłowych są silnie osadzone w kontekście poczucia piękna i nonszalancji, jakie cechują Włoszki. Jednak nie poznajemy ich tu do końca, bo tym, co najbardziej nas do nich przyciąga, jest głębia tajemnicy.



"Drżenie"

„Z chrzęstem pokonałam kruchą, bezbarwną teraz trawę. Zatrzymałam się dopiero na środku podwórka, chwilowo oślepiona jaskrawym różem słońca ...